Jak działają Cyfrowi Wędrowcy? O doświadczeniach z projektu rozmawiamy z Anną Zyskowską

Do udziału w projekcie Cyfrowi Wędrowcy w Europie zaprosiliśmy biblioteki pracujące z osobami, którym brak umiejętności cyfrowych utrudnia uczestnictwo w życiu społecznym. Projekt, finansowany ze środków programu Komisji Europejskiej Erasmus+, realizujemy wraz z partnerami z Francji, Holandii, Belgii i Finlandii.

W ramach projektu przygotowaliśmy bazę zasobów online do wykorzystania w działaniach edukacyjnych bibliotek. Baza zawiera zebrane w jednym miejscu i podzielone na kategorie zasoby edukacyjne w postaci poradników, filmów instruktazowych, nagrań webinariów czy kursów online. Zasoby dotyczą różnych usług cyfrowych, ale też ważnych zagadnień dotyczących funkcjonowania ludzi w świecie online, np. bezpiecznychn zakupów w internecie, dbania o prywatność czy rozpoznawania fake newsów. Przeprowadziliśmy szkolenia dla bibliotekarek i bibliotekarzy przygotowujące do prowadzenia działań edukacyjnych dla osób zagrożonych społecznym/cyfrowym wykluczeniem lub będących w trudniejszej sytuacji życiowej (osób starszych, bezrobotnych, osób, które straciły pracę, migrantów, samotnych rodziców itp.). 

Przygotowanie projektu do realizacji zbiegło się z wybuchem pandemii COVID-19 w roku 2020. Okazało się, że większość działań trzeba było prowadzić online, mierząc się z oczywistymi wyzwaniami, takimi jak dotarcie do osób zagrożonych cyfrowym wykluczeniem i praca z takimi osobami. Z drugiej strony wydaje się, że projekt okazał się niezwykle potrzebny w czasie, gdy niemal całe życie (nauka, praca, kontakty międzyludzkie czy załatwianie różnych spraw) przeniosło się do sieci, a osoby pozbawione podstawowych kompetencji cyfrowych mają dużo trudniej. O tym, jak z tymi wyzwaniami poradziła sobie Biblioteka „Przy Baleya” – filia Biblioteki Publicznej w Dzielnicy Ochota m.st. Warszawy, rozmawiamy z Anną Zyskowską.

Agnieszka Koszowska: Czy Wasze zajęcia z edukacji cyfrowej w projekcie Cyfrowi Wędrowcy spotkały się z zainteresowaniem mieszkańców?  

Anna Zyskowska: Nasza biblioteka działa na osiedlu, na którym mieszka bardzo dużo starszych osób. Część z nich już wcześniej przychodziła do nas na kursy komputerowe. Dlatego u nas jest dość duże zainteresowanie takimi zajęciami.   

A czy spotkania odbywały się także zdalnie?

W naszym przypadku zajęcia w ramach projektu rozpoczęły się w formie stacjonarnej. To był moment „luzowania” obostrzeń po lockdownie, dlatego mogłam zaprosić kilka osób na jedno lub dwa spotkania na miejscu w bibliotece, żeby zorientować się, na czym polegają ich problemy i jakich umiejętności potrzebują. Pokazywałam im też Zooma i Skype’a, bo okazało się, że jedna osoba trochę znała Skype'a i tak było jej wygodniej, a później spotykaliśmy się już online. Taki był mój pomysł i okazało się, że to dobrze wyszło. 

Czyli najpierw szkoliła Pani te osoby na spotkaniach w "realu", a dopiero później odbyły się spotkania online? Czy dzięki temu było łatwiej?

Na pewno. Zresztą myślałam wcześniej, że seniorzy będą niechętnie nastawieni do takich „eksperymentów” jak spotkania online, ale jednak się udało. I myślę, że to jest dobry pomysł, żeby robić to w ten sposób – hybrydowo. 

A później, już w trakcie spotkań online, pokazywała Pani jakieś konkretne usługi cyfrowe? 

Tak, korzystaliśmy z różnych materiałów. Temat, który, cieszył się dużym zainteresowaniem, to bezpieczne zakupy w sieci. Inny materiał z bazy to „Nie daj się fake newsom” – bardzo ciekawy temat. Seniorzy zadawali dużo też pytań, bo są bardzo zainteresowani tym, jak się poruszać w tym w tym gąszczu informacji, jakie trafiają do nas z internetu, i jak robić to bezpiecznie. Kolejny przydatny temat z bazy to: jak rozwijać hobby i zainteresowania poprzez różne zasoby cyfrowe. Kiedyś prowadziłam stacjonarne zajęcia na taki temat, ale gotowe materiały bardzo mi pomagają. Najpierw je sobie czytam i oglądam, „przetrawiam” i zastanawiam się, jak tę wiedzę przekazać seniorom, a później na spotkaniach też korzystamy z tej bazy. Bo czasem to są gotowe lekcje, które można sobie dostosować do swoich potrzeb, czasem wykłady, które można zaprezentować na spotkaniu.Tak więc bardzo fajna jest ta baza i cały czas zamierzam z niej korzystać. 

A czy jest coś, czego Pani się osobiście nauczyła biorąc udział w projekcie?

Zaczęłam się uczyć ostatnio Canvy, bo wcześniej nie potrafiłam z niej korzystać i trochę się obawiałam, ale okazało się, że jest w bazie zasobów fajna prosta prezentacja, w której krok po kroku wyjaśnione są różne funkcje tego narzędzia. No i Zooma nauczyłam się biorąc udział w szkoleniach dla Cyfrowych Wędrowców. Wcześniej nie potrafiłam „w Zooma”, to znaczy umiałam się połączyć, ustawić sobie mikrofon czy kamerkę,ale w czasie szkoleń korzystaliśmy z innych możliwości, np. jak podzielić się na grupy, jak wpuścić kogoś na spotkanie czy innych dodatkowych funkcji. I to są bardzo fajne, przydatne umiejętności. 

A jakie korzyści dla biblioteki dostrzega Pani z udział w tym projekcie? 

Korzyści są bardzo duże. Ja już wcześniej prowadziłam zajęcia dla seniorów, lecz sama opracowywałam program i przygotowywałam materiały. Natomiast w tym projekcie mogłam skorzystać z bazy zasobów, z gotowych materiałów, i dzięki temu lepiej zaplanować szkolenia. Poza tym mogliśmy się wymienić doświadczeniami podczas spotkań online z innymi uczestnikami projektu, podzielić się radami, a to też jest ważne.

Spotkałam się, a raczej usłyszałam i zobaczyłam się online, z innymi osobami z tego projektu, z kraju i ze świata, bo uczestniczyłam też w międzynarodowych spotkaniach. Wymiana doświadczeń, inspirowanie się nawzajem, czasami burza mózgów i rozmowy – to jest bardzo cenne, moim zdaniem. Czasami w bibliotece pracują tylko dwie lub trzy osoby i jest duża potrzeba, by porozmawiać z kimś jeszcze, skonsultować swoje pomysły czy zainspirować się innymi pomysłami.

Bardzo dziękuję za rozmowę.