Biblioteka – miejsce dla graczy

Temat gier komputerowych i gier wideo jest przez wielu bibliotekarzy traktowany z dużą rezerwą. Gry kojarzone są przede wszystkim z rozrywką i komercją, ale także z uzależnieniem, szkodliwością i przemocą. W zbiorach polskich bibliotek rzadko można znaleźć popularne gry fabularne, przygodowe, symulacyjne, wyścigowe czy gry akcji.

Zdjęcie: zen whisk: Drammen Papirbredden Norway, Flickr, na licencji Creative Commons CC BY-ND 2.0

Niewiele bibliotek posiada sprzęt komputerowy przeznaczony specjalnie do odtwarzania gier lub konsole do gier wideo. Na sprzęt (i na gry) brakuje pieniędzy, żywe są też obawy, czy udostępnianie gier użytkownikom bibliotek ma swoje uzasadnienie. Wyjątkiem są gry edukacyjne dla dzieci, które często bywają w bibliotekach, choć i one nie są promowane tak, jak inne rodzaje zbiorów.

Doświadczenia bibliotek publicznych na świecie (szczególnie w Stanach Zjednoczonych, Azji i krajach skandynawskich) pokazują, że udostępnianie gier jest godnym polecenia pomysłem na rozszerzanie gamy usług bibliotecznych dla młodzieży. Bibliotekarze dostrzegają problem zmniejszającej się aktywności czytelniczej młodych osób, szukają więc sposobów na to, by jak najlepiej promować biblioteczne usługi, odwołując się przy tym do potrzeb i zainteresowań ich odbiorców. Ponadto negatywne przekonania dotyczące gier często wynikają z braku wiedzy, obaw czy uprzedzeń, które mogą ograniczać możliwości rozwoju usług. Warto więc podjąć próbę obalenia negatywnych stereotypów i eksperymentować, korzystając z wiedzy, doświadczeń i dobrych praktyk wypracowanych na świecie przez innych bibliotekarzy. Na naszym portalu pragniemy zaprezentować doświadczenia światowych bibliotek z wykorzystywaniem gier jako formy pracy z dziećmi i młodzieżą, a także propagować  ciekawe pomysły do zastosowania w polskich bibliotekach.

Autorzy artykułu „Gamers… in the library?” – Jonas Svartberg Arntzen, Øyvind Svaleng i Marte Vatshelle Salvesen z biblioteki w norweskim mieście Drammen – dzielą się swoimi przemyśleniami i doświadczeniami na temat udostępniania użytkownikom gier wideo. Działająca od 2007 roku w nowoczesnym, pieknie położonym nad wodą, budynku Parku Wiedzy Papirbredden biblioteka jest efektem współpracy trzech niezależnych instytucji: biblioteki miejskiej, biblioteki regionalnej okręgu Buskerud i biblioteki miejscowej uczelni wyższej. Biblioteka w Drammen pełni rolę centrum kształcenia dla osób w każdym wieku (ze szczególnym naciskiem na rozwój kompetencji w zakresie nowych technologii) oraz miejsca spotkań lokalnej społeczności. Najmłodszym mieszkańcom Drammen proponuje różne ciekawe formy spędzania czasu, np. organizowaną corocznie nocną imprezę Spillnatt.

Biblioteka w Drammen jest jedną z pierwszych bibliotek w Norwegii traktujących udostępnianie gier jako naturalne rozszerzenie usług bibliotecznych dla młodzieży. Autorzy artykułu „Gamers… in the library?” w ciekawy sposób formułują argumenty przemawiające za wprowadzaniem gier w bibliotekach. Kładą nacisk na społeczne, poznawcze i edukacyjne funkcje gier. Przypominają, że granie pomaga w rozwijaniu przydatnych umiejętności – logicznego myślenia, szybkiego reagowania, a także zdolności matematycznych i językowych. Przedstawiają grę jako specyficzne zjawisko kulturowe: opowieść, a raczej alternatywny wobec książki, interaktywny sposób opowiadania historii.

Uwzględnienie gier w ofercie bibliotecznej, powinno – zdaniem autorów – odpowiadać filozofii danej biblioteki, określającej, jakie funkcje pełni biblioteka, jak zagospodarowuje dostępną przestrzeń oraz kim są jej odbiorcy – kto może w niej znaleźć coś dla siebie. Miłośnicy książek, czytelnicy prasy, uczestnicy wydarzeń kulturalnych itp. mają od lat swoje miejsce w bibliotecznej przestrzeni. Lecz czy dotyczy to także młodych osób, dla których obcowanie z multimedialnymi, interaktywnymi opowieściami jest codziennym, naturalnym doświadczeniem? Niekoniecznie. Może się bowiem okazać, że zaproponowanie im książek dla dzieci i młodzieży spowoduje utrwalenie negatywnych przekonań o bibliotece jako miejscu nienowoczesnym, nieatrakcyjnym, niemającym im wiele do zaoferowania.

Współczesne gry wideo wymagają interakcji i współdziałania na różne sposoby, mogą więc też pomagać w rozwijaniu umiejętności interpersonalnych i (w ogóle) społecznych. Gry w bibliotece to sposób na przyciągnięcie i zaangażowanie nowych użytkowników – właśnie takich, którzy dotychczas nie znaleźli dla siebie miejsca w bibliotecznej przestrzeni.

Biblioteka w Drammen udostępniła wszystkim zainteresowanym stacjonarne konsole do gier. Użytkownicy wypożyczają (na miejscu) gry i korzystają z nich na wybranych przez siebie wolnych stanowiskach. Raz w tygodniu w bibliotece odbywają się projekcje gier na dużym ekranie – konsola Nintendo Wii, umożliwiająca jednoczesną grę czterech użytkowników, podłączana jest do multimedialnego projektora. Dzięki temu można przeprowadzić w bibliotece turniej, którego uczestnikami – a także organizatorami – są młodzi gracze.

Wiedza młodych pasjonatów przydaje się także bibliotekarzom poszukującym gier do bibliotecznych zbiorów. Dla osób niezorientowanych w ofercie zakup odpowiednich tytułów może stanowić nie lada wyzwanie. Doświadczenia norweskich bibliotekarzy pokazują, że największym zainteresowaniem użytkowników cieszą się gry „grywalne” – łatwe do opanowania, o ciekawej, lecz przewidywalnej fabule. Gry edukacyjne, kuszące bibliotekarzy z uwagi na ich walory poznawcze, nie są cenione przez młodych graczy, którzy – zdaniem Norwegów – przychodząc do biblioteki wolą „zostawić za sobą szkolną ławkę”. Najczęściej wypożyczane są gry sportowe: wyścigi samochodowe, motocyklowe i inne, szczególnie takie, które umożliwiają jednoczesną grę dwóch lub więcej osób.

Bibliotekarze z Drammen wierzą w potencjał gier wideo. Są przekonani o tym, że gry są naturalnym elementem bibliotecznych zasobów i usług, a wykorzystanie ich w ofercie dla młodzieży to przyszłość bibliotek publicznych. Wiele bibliotek dopiero zaczyna eksperymentować z grami. Zakup jednej lub dwóch konsoli to – zdaniem Norwegów – dobry początek, resztę podpowie wyobraźnia i … sami gracze-pasjonaci.

Autorka artykułu: Agnieszka Koszowska